Bill Bass to amerykański antropolog
sądowy, najbardziej znany z badań nad osteologią oraz rozkładem
ludzkich zwłok. Jest on założycielem Ośrodka Antropologii Sądowej
Uniwersytetu Tennessee, zwanego Trupią Farmą. Jon Jefferson to
dziennikarz i filmowiec dokumentalista, współautor powieści
kryminalnych i książek zajmujących się tematyką badania ciał po
śmierci.
W tym tomie znajduje się aż 13
spraw, w których dzięki współczesnym badaniom i pracy zespołowej,
poznajemy historię popełnionych przestępstw. Autorzy podkreślają,
że praca zespołu sądowego obejmuje nie tylko różne specjalności
ale i dziesięciolecia badań, oraz coraz to nowsze wynalazki. Nie
przypuszczałam, że tak ważna może być praca entomologów, którzy
mogą określić jak długo owady żywiły się zwłokami. Brzmi to
okropnie ale jest ogromnie pomocne w badaniach. Bardzo ważne jest
również badania pleśni, temperatura i wilgotność powietrza.
Antropolog, gdy dostaje do oceny ciało lub szkielet musi ustalić
cztery kluczowe elementy: płeć, rasę, wzrost i wiek zmarłego.
Później następuje próba przyporządkowania ofiary do nazwiska z
listy sporządzonej przez policję, na podstawie informacji
uzyskanych od krewnych, sąsiadów i gapiów.
Muszę przyznać, że ogromne wrażenie
zrobiły na mnie metody pracy, ogromna systematyczność, dokładność
ludzi współpracujących z Trupią Farmą jak i samych jej
pracowników. Z biegiem przedstawionych wydarzeń, to co na początku
wydawało mi się ogromnie mroczne i trochę odrażające, stawało
się przejrzyste i logiczne. Pracując przy ludzkich kościach,
badacze traktują je również jako materiał, który może pomóc w
ogólnej identyfikacji ras czy płci. Często zdarza się jednak, że
denat miał rodziców różnej narodowości i z różnych
kontynentów, stanowi to wówczas dodatkową trudność. Nie ma
jednoznacznych wskaźników, które pozwalają na szybkie określenie
pochodzenia.
W tych czasach, można określić wiek
właściwie każdego odnalezionego szkieletu, pozwala to również na
duże wzbogacenie wiadomości historycznych dotyczących danego
okresu. Archeolodzy również często mają w swojej pracy do
czynienia z pewną identyfikacją odnalezionych szczątków osób. Z
kolei antropolog sądowy może pomóc policji, podając sposób w
jaki ktoś zginął; czy pchnięto go nożem, zastrzelono, uduszono,
czy też zabito w inny sposób , który pozostawił charakterystyczne
ślady na kościach.
„Trupia Farma. Nowe śledztwa” to
ogromnie interesująca lektura dla miłośników prozy np. Kathy
Reichs, serialu „Kości”, czy też wszystkich tych, co uwielbiają
prozę dokumentalną. Innych może odrobinę znużyć czy też nawet
trochę przerazić, oczywiście wszystko zależy od indywidualnego
podejścia. Przedstawiony w niej ogrom pracy na pewno wzbudza podziw
i szacunek. Zdecydowanie godna poleceni

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz